do świąt zostało już niewiele czasu, a zatem najwyższa pora wziąć się za domowe porządki, najlepiej generalne porządki. Dla mnie jesień lub początek grudnia to czas porządków; sprzątam dokładnie wszystkie pomieszczenia, wszystkie zakamarki; nie omijam przy tym akcesoriów hafciarskich; w końcu tam też ma panować ład. W dzisiejszym poście dokładnie opiszę w jaki sposób organizuję i przechowuję swoje muliny. Zainteresowanych zapraszam do lektury :)
ORGANIZACJA
![]() |
| Spisy trzymam w sztywnej, plastikowej "koszulce": DMC z jednej strony, Anchor z drugiej |
PRZECHOWYWANIE
Kiedy zaczynałam przygodę z muliną DMC byłam bardzo zafascynowana sposobami przechowywania nici jakie oferuje producent. Stwierdziłam, że na pewno z któregoś skorzystam w miarę powiększania kolekcji. Na początku chciałam wszystkie muliny nawijać na bobinki, później spodobał mi się pomysł ze szpatułkami i segregatorami, a na końcu zobaczyłam u jednej z blogerek przepiękne drewniane pudełko z szufladkami. Z racji, iż moje niezdecydowanie wyraźnie wzrastało, muliny przez dosyć długi czas pozostawały bezdomne :) Wielokrotnie przeglądałam aukcje internetowe w poszukiwaniu najkorzystniejszych ofert z bobinkami i szpatułkami. Ostatecznie nie zdecydowałam się na żaden sposób. Stwierdziłam, że każdy z nich jest stosunkowo drogi, a przecież nie o to chodzi, by wydawać więcej pieniędzy na przechowywanie, niż na same muliny. Owszem propozycje producenta ładnie eksponują paletę, ale przecież nie haftuję wszystkimi nićmi na raz, nie szukam nie wiadomo jak dużych ich ilości i co najważniejsze nie patrzę na nie dla przyjemności. Przede wszystkim muliny mają być dobrze zabezpieczone przed działaniem promieni słonecznych i plątaniem.
![]() |
| W czarnych pudełkach przechowuję mulinę firmy Anchor, w pudełkach w paski mulinę DMC oraz tzw. "Inne", a w pudełku w kropki mulinę Madeira |
![]() |
| W pudełku na Madeirę nie było ramki i etykiety, więc zrobiłam je sama |
![]() |
| Przegrody mają wymiary 8,5 cm x 17 cm, dzięki czemu są doskonałe do przechowywania mulin |
Pewnie zastanawiacie się co to za małe woreczki wśród mulin. Takie same znajdziecie w każdym pudełku z nowymi butami. To nic innego jak silica żel, czyli żel krzemionkowy - doskonały adsorbent wilgoci, dlatego też znalazł się on m.in. przy mulinach. Ma za zadanie dodatkowo chronić muliny.
Jeśli chodzi o przechowywanie muliny Madeira, to musiałam poświęcić więcej czasu na znalezienie odpowiedniego pudełka, z racji opakowania w jakim są sprzedawane nici. Ponownie była to kwestia przypadku: pudełko nazywa się HEJSAN i kosztowało 19,99 zł (cena dla posiadaczy karty Family; cena regularna wynosi 29,99 zł). Co za miła niespodzianka spotkała mnie w domu kiedy okazało się, że w środku są dwa mniejsze pudełka :) Co prawda nie mam jeszcze pomysłu w jaki sposób je wykorzystam, ale na pewno będą przydatne. Najbardziej w tym wszystkim podoba mi się to, że pudełka kupiłam przypadkowo, a i tak pasują do siebie pod względem kolorystycznym.
Najczęściej wykorzystywaną muliną w pracach przedstawianych na blogu, zwłaszcza w strojach góralskich jest polska Ariadna. Póki co nie mamy z M. jakiegoś konkretnego sposobu na jej organizację i przechowywanie, ale ciągle nad nim pracujemy. Być może kiedyś go Wam przedstawimy. Na razie musimy się zadowolić woreczkami strunowymi i wiklinowym koszem, a właściwie koszami ;)
Kochani, zdaję sobie sprawę, że post jest dosyć długi, ale będzie mi bardzo miło jeśli mój sposób na organizację i przechowywanie nici przypadnie Wam do gustu i pomoże w uporządkowaniu Waszych zapasów albo chociaż zmotywuje Was do innych prac porządkowych.
Napiszcie także jakie Wy macie ciekawe sposoby na przechowywanie mulin, poza tymi przedstawionymi przeze mnie. Być może będą one przydatne tym, którzy jeszcze nie znaleźli swojego idealnego sposobu :)
Do rozdzielenia kolejnej nitki :)
M.








